Lodziarnia Ice Dream w Centrum Handlowym Arkadia

Gdy usłyszałem o lodziarni Ice Dream, pomyślałem „aha, kolejna zwykła lodziarnia, do której trzeba pójść, spróbować lodów i porównać smak z innymi”. Czytałem dalej i zaskoczyła mnie informacja, że jest to lodziarnia typu „self-service”, gdzie każdy sam przygotowuje sobie smakołyk. Stwierdziłem, że w takim razie z samej ciekawości muszę tam pójść i zobaczyć jak to działa.

Lokalizacja lodziarni

Lodziarnia Ice Dream mieści się w Centrum Handlowym Arkadia – z jednej strony to dobrze (świetny dojazd, można pójść na lody przy okazji zakupów, jest też sala zabaw, plac zabaw na zewnątrz i fontanna), ale i niedobrze (w Arkadii jest zwykle masa ludzi, szczególnie w weekendy). Lodziarnia otwarta jest od poniedziałku do niedzieli w godzinach 10-22.

Jak już mowa o dobrym dojeździe – jest naprawdę świetny – można dojechać tramwajem (przystanek Rondo „Radosława” – linie 1, 4, 17, 27, 28, 33, 35, 36, 41, 71, 73, 74 – oznaczone na czerwono na mapce poniżej), autobusem (przystanek Baseny Inflancka – linie 327, 409, 500 – oznaczone błękitnym kółkiem na mapce), ale i metrem (stacja Dworzec Gdański – oznaczona na żółto – z niej trzeba przejść kilkaset metrów do Arkadii, ale można na upartego podjechać tramwajem do Ronda „Radosława”). Wejścia do CH Arkadia są oznaczone na zielono, a główne wejście, z którego najbliżej do lodziarni, jest zaraz przy rondzie – tu można skorzystać latem z fontanny i zewnętrznego placu zabaw, dlatego polecam wejście z tej strony.

Jeżeli wchodzimy głównym wejściem, można się od razu skierować do ruchomych schodów na wprost wejścia (widoczne na zdjęciu poniżej), zaraz obok których mieści się strefa foodcourt na I piętrze (oprócz lodów można zjeść coś innego – jest sporo miejsc do wyboru).

Po wjechaniu na górę, kierujemy się w lewo i kierujemy się w stronę drewnianej konstrukcji otaczającej lodziarnię.

Po przejściu przez strefę stolików i krzeseł docieramy na miejsce – oto lodziarnia samoobsługowa, podobno pierwsza tego typu w Warszawie.

Jakie lody zjemy w Ice Dream?

Główna atrakcja lodziarni to oczywiście włoskie lody, ale są też dostępne soki i kawa. Płatność za lody wygląda zupełnie inaczej niż w innych lodziarniach – tu jako że sami przygotowujemy lody i obsypujemy je dodatkami, na koniec całego procesu okazuje się, jak duże są i ile ważą. I to jest zasadnicza różnica – płacimy około 5 zł za każde 100g lodów. Ciężko to porównać do lodów ze „zwykłej” lodziarni, ale wychodzi to dość podobnie cenowo.

W Ice Dream można wybierać spośród smaków tradycyjnych i dobrze znanych, ale też bardziej egzotycznych, takich jak: vege mango, banan czy zielona herbata. Jest też czarna wanilia, niebieskie migdały, a nawet… wata cukrowa i tęczowy jednorożec. Smaki z tego co usłyszałem zmieniają się co jakiś czas, tak samo dodatki są w wersji letniej i zimowej, a składniki lodów są podobno sprowadzane z Włoch.

Dodatków jest tak dużo do wyboru, że nie wiedziałem co wrzucić a i tak nie mógłbym spróbować wszystkich. Są na przykład kuleczki z jadalnego brokatu, świeże owoce, wiórki czekolady czy kolorowe posypki.

Jak się przygotowuje lody?

Proces wygląda z grubsza tak:

  1. Wybieramy wafelek – jaki kolor, wielkość i kształt
  2. Decydujemy się na smak loda i sami z automatu napełniamy wafelek wybranym smakiem – można zmieszać kilka różnych, w końcu sami wybieramy ile czego wcisnąć do wafelka 🙂
  3. Przechodzimy do „strefy dodatków” i obsypujemy świeżo nałożone lody dowolnymi składnikami (a jest w czym wybierać)
  4. Wkładamy lody do podstawki na wadze i płacimy w zależności od końcowej wagi całego loda ze składnikami

Efekt końcowy może wyglądać tak jak poniżej, albo zupełnie inaczej – decyzja należy do Was! 🙂

Czy warto przyjść?

Na pewno warto chociaż raz tu przyjść i spróbować samodzielnie skomponować sobie lody o takiej wielkości i z takimi dodatkami jak chcemy. Swoją drogą lody są bardzo dobre – spróbowałem kilku smaków i były świetne – szczególnie, że standardowo sprzedawane wszędzie włoskie lody są w smakach typu śmietanka, czekolada lub mieszane – a tu mamy połączenie różnych smaków i lodów włoskich – przyznam, że nigdzie jeszcze tego nie widziałem. A sądzę, że jak komuś posmakują te lody, to będzie musiał przyjść więcej niż raz – kombinacji smaków i dodatków jest tyle, ze się nie da za jednym „podejściem” wszystkiego spróbować.

Obsługa jest miła, wszystko objaśnia – jak sobie poradzić i jakie są dostepne składniki i dodatki, także nie będziemy mieli problemu z przygotowaniem własnego i wyjątkowego smakołyku. Polecam i zachęcam do odwiedzin – warto spróbować, jako że innych takich miejsc na razie w Warszawie chyba nie ma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.