Plac zabaw Lasek Brzozowy

Plac zabaw Lasek Brzozowy
Oceń wpis

Słoneczna jesienna pogoda sprawiła, że chcieliśmy wybrać się na spacer i trochę się zmęczyć jakimś placem zabaw. Wpadliśmy na pomysł, że odwiedzimy plac zabaw obok Parku Lasek Brzozowy na warszawskim Natolinie. Byliśmy już tam wielokrotnie, jednak tym razem postanowiliśmy sprawdzić jak wygląda to miejsce po niedawnej przebudowie i wymianie urządzeń.

Główny plac zabaw jest ukryty za blokami i samym parkiem pomiędzy Aleją KEN i ulicą Lanciego, zaraz przy stacji metra Natolin. Na skrzyżowanie Alei KEN z Belgradzką dojeżdżają także autobusy 166, 179, 192, 503 i 504. Jak widać na mapie, wychodząc z północno-wschodnich schodów (oznaczone na czerwono) od razu jesteśmy przy parku, przez który możemy przejść dalej do głównej atrakcji.

tata-w-warszawie-park-lasek-brzozowy-28

Przy wejściu do parku jest malutki placyk zabaw dla najmniejszych dzieci (zielona „jedynka” na mapie) – można się tu na chwilę zatrzymać, a nawet trzeba, jak maluchy zobaczą mikro huśtawkę i zjeżdżalnię 🙂

Następnie można przejść przez park (czerwona strzałka na mapie) wydeptanymi ścieżkami. Park nie jest duży, w sumie nie ma w nim nic interesującego poza drzewami 🙂

Po wyjściu z parku widać sporą polankę, przy której jest spory plac zabaw i ogrodzone boisko do koszykówki.

Są stojaki na rowery, ławki, kwietniki – widać że teren jest zadbany, można przyjechać rowerem, przyjść z psem – miejsca jest wystarczająco dużo.

Wejść na plac zabaw można od strony polanki w dwóch miejscach, a teren placu jest częściowo wyłożony sprężystą gumową nawierzchnią (jak wszędzie na tego typu placach), a częściowo jest piaszczysty (swego rodzaju piaskownica).

Instalacji nie ma dużo i są podzielone na dwie strefy – dla mniejszych dzieci i dla nieco starszych, które nie boją się wspinaczki. Miejsce dla maluchów to specjalny domek z wbudowanymi zabawkami i utrudnieniami, a do tego jest huśtawka.

Pozostała część placu to różne sprzęty bujające, czy też wirujące, jest też niewielka pajęczyna do wspinania, a także główna atrakcja placu – drabinki ze ścianką wspinaczkową i specyficzną zjeżdżalnią (nie każde dziecko od razu załapie jak się zjeżdża :-))

Generalnie plac zabaw jest raczej dla mniejszych dzieci – kilkulatki swobodnie będą miały co robić, dla dzieci powyżej 8-10 lat raczej jest to zabawa na krótko – atrakcji za wiele nie ma, a te co są szybko się znudzą. Są inne dużo ciekawsze czy bardziej skomplikowane place zabaw. Warto jednak się wybrać, żeby w spokojnym miejscu z dobrym dojazdem metrem wypocząć i jednocześnie wyhasać dzieci. W pobliżu, przy Alei KEN są rozmaite knajpki i restauracje, także można w trakcie pobytu tutaj także zjeść coś dobrego na obiad. Zawsze to jakiś pomysł np. na weekendowe popołudnie.