Jezioro Zgorzała

Jezioro Zgorzała
Oceń wpis

Jezioro Zgorzała to miejsce, o którym wcześniej nie było zbyt głośno. Pewnie dlatego, że oprócz wody i niezbyt zagospodarowanego terenu, nie było tam atrakcji dla rodzin i dzieci. Kilka lat temu była przeprowadzona rekultywacja jeziora, a zupełnie niedawno, w tym roku zakończyła się inwestycja z budżetu partycypacyjnego, w ramach której zbiornik wodny zmienił się dość mocno. Pomyśleliśmy, że podjedziemy zobaczyć jak to wygląda. 

Jezioro znajduje się niedaleko ulicy Puławskiej, zaraz przy Kórnickiej (która jest boczną uliczką od Baletowej).

Dojazd z Ursynowa nie zajmuje dużo czasu, zwłaszcza samochodem. My jednak wybraliśmy się na rowerach, większość trasy pokonując przez Las Kabacki. Był to świetny pomysł na przejażdżkę z dala od samochodów. Najgorszy odcinek to sama ulica Baletowa – duży ruch samochodowy, brak ścieżki rowerowej, a na chodniku (który jest tylko z jednej strony ulicy) co chwila słupy na samym jego środku. To wszystko niesamowicie stresuje w trakcie przejażdżki i nie jest zbyt bezpieczne. Dojeżdżają tam też autobusy 715 i 737.

Po dojechaniu na miejsce naszym oczom ukazał się nowy plac zabaw umieszczony zaraz przy samym jeziorze. Ma kilka urządzeń, w tym linki do wspinania, huśtawki i „tyrolkę” – zjeżdżalnię na linie. Niby nic, ale dzieci mogą trochę poszaleć

Można dalej przejść brzegiem jeziora, gdzie są pomosty z ławkami – można odpocząć, popatrzeć na bardzo malowniczy widok zarośniętego jeziora i poobserwować pływające kaczki. Nieco dalej widać ludzi łowiących ryby – sielanka. Być może dlatego, że byliśmy tam w środku tygodnia i nie było tłumów, a w weekend pewnie jest nieco gorzej. Niedawno była tu zorganizowana Ursynowska Potańcówka, która podobno cieszyła się sporym powodzeniem. 

Zaraz obok pomostów jest siłownia plenerowa i piaszczysta plaża. Są kosze na śmieci, stojaki na rowery, miejsca na ognisko. Brakuje jedynie może jakiejś lodziarni albo kawiarni (ale w takim odludnym miejscu pewnie prędko nic takiego nie powstanie, szczególnie że jezioro jest ostoją ptaków).

Zauważyłem nawet po drugiej stronie jeziora boisko do gry w piłkę nożną, ale zastanawiam się jak często ląduje w wodzie piłka przy takiej lokalizacji bramek 🙂 

Jest to na pewno ciekawe miejsce, w którym można odpocząć i naładować akumulatory, a dzieci mogą się trochę wyżyć na placu zabaw. Jest tu spokojnie i odludnie, z dala od zgiełku miasta. Inwestycja z ostatnich miesięcy sprawiła, że otoczenie jeziora robi wrażenie i jest wszystko co potrzebne. Na pewno jednak nie polecam przyjazdu z dziećmi na rowerach – lepiej podjechać samochodem, szczególnie że jest gdzie zaparkować i jest to z pewnością bezpieczniejsze.

Poniżej galeria zdjęć a tutaj więcej informacji ze strony Urzędu Dzielnicy Ursynów.